Ideologia konserwatywna

Konserwatyści prosanacyjni z ugrupowań SPN, „Królewiaków” (dawne SRPN) oraz konserwatystów z Wielkopolski (ChNSR) skonsolidowali się pod przewodnictwem Janusza Radziwiłła w Zjednoczeniu Zachowawczych Organizacji Politycznych. ZZOP weszło w 1930 roku w skład BBWR, jednak nie odgrywało tam większej roli politycznej. Konstytucję Kwietniową zachowawcy prosanacyjni  przyjęli  bardzo  ciepło,  jednak  ich  zdaniem  zabrakło  osoby,  dla której była pisana – marszałka Piłsudskiego. Po wyborach w 1935 roku reprezentacja  zachowawców w parlamencie zmniejszyła się wydatnie. BBWR został rozwiązany a ZZOP nie było organizacją na tyle spójną, by egzystować samodzielnie. Radziwiłł rozpoczął proces odnowy Zjednoczenia. Negatywnie ustosunkowano się do niektórych elementów polityki sanacyjnej (prześladowania opozycji). W tym czasie antysanacyjny konserwatysta Ignacy Biński, który był kontrkandydatem Mościckiego do fotela prezydenckiego postulował powrót „Czasu” do zasad z początku jego istnienia i skupienie się zachowawców na ochronie bardziej zasad, niż taktyce politycznej. W 1937 roku ZZOP wyraziło chęć przystąpienia do Obozu Zjednoczenia Narodowego. ZZOP nie zdołało jednak nawiązać sojuszu z konkurencyjną endecją. Zajęto się zatem odbudową struktur terenowych. Bazując na  Związku Ziemian, organizacji paramilitarnych, Akcji Katolickiej i Izbach Rolniczych, powołano Stronnictwo Zachowawcze, którego pierwszym prezesem został Adolf Bniński z Wielkopolski. Nastąpił zwrot w kierunku chrześcijańskiej demokracji. Jedynym organem Stronnictwa był przeniesiony do Warszawy „Czas”. Mimo prób odnowy postępowała degradacja politycznych wpływów obozu zachowawczego.

W 1939 roku Stronnictwo domagało się zwolnienia z Berezy Kartuzkiej Stanisława Cat-Mackiewicza oraz umożliwienia powrotu Korfantemu i Witosowi. W sprawach nadchodzącej wojny Stronnictwo popierało politykę ministra Becka. Niektórzy zachowawcy (związani głównie z wileńskim „Słowem” Cata-Mackiewicza) postulowali neutralność Polski, obawiając się kolejnego jej rozbioru. „Czas” jednak artykułem „Zdecydowani” z 28.08.1939 roku stwierdzał,  że konfrontacja jest nieunikniona i zagrzewał do wojny. W czasie wojny śmierć ponieśli Bniński, Moszyński i Wańkowicz, szefowie Stronnictwa. Jedynie Radziwiłł więziony przez Sowietów i Niemców przeżył wojnę. Wojna okazała się szczególnie dramatyczna dla polskiego konserwatyzmu. W masakrach elit naukowych Galicji zginęła większość konserwatystów m.in. Stanisław Estreicher.