„Normalizacja”: władza-społeczeństwo-opozycja

z pracy o Aksamitnej Rewolucji

Terminem „normalizacja”[1] określa się politykę KPCz w okresie od kwietnia 1969 do listopada 1989 zmierzającą do likwidacji politycznych i ekonomicznych skutków „Praskiej Wiosny”. Termin ten ma też drugie, znacznie szersze znaczenie: określa całość stosunków społecznych, kulturalnych i politycznych tego okresu. W praktyce normalizacja doprowadziła do „zduszenia wszelkich praw i swobód obywatelskich oraz powrót do totalitaryzmu[2]”, a w sferze ekonomicznej rezygnację z „trzeciej drogi” i powrót do centralnego planowania.

„Normalizatorom” breżniewowska ekipa postawiła ambitne zadanie: „Z punktu widzenia Moskwy Czechosłowacja [stać się miała] filarem neostalinowskiej hegemonii [ZSRR] a także ostrzeżeniem dla Wschodniej Europy”[3]. Czechosłowacja miała być barierą, straszakiem przeciwko wszelkim siłom w socjalistycznym obozie, które chciałyby pójść drogą ekipy Dubčeka. „Normalizatorzy” mogli oprzeć się na:[4]

  • stacjonujących na terenie całej Czechosłowacji wojskach sowieckich, które były najlepszym gwarantem sukcesu normalizacji, a zarazem potęgowały poczucie bezradności jej przeciwników,
  • przekształceniu kierownictwa KPCz w organ bezwolnie wypełniający polecenia Kremla. Oznaczało to wzrost roli KGB w republice, czystki partyjne sterowane z Moskwy, wprowadzenie neostalinowskiego centralizmu, itp. Takie jawne podporządkowanie państwa socjalistycznego moskiewskiemu centrum, przybierające cechy okupacji wywołało oburzenie także w szeregach normalizatorów – L. Štrougal konstatował z oburzeniem: „Breżniew odnosił się do Czechosłowacji jak do guberni.[5]”. Realna władza przeniosła się z Pragi do Moskwy,
  • StB, która znacznie urosła w potęgę, a także poszerzyła swe szeregi o nowy, „moskiewski” zaciąg, rozszerzyła swoje sieci informatorów, a także zmieniła metody postępowania, szczególnie w stosunku do przeciwników systemu; głośne i mające zagranicą echo procesy zastąpione zostały polityczną i społeczną izolacją niezadowolonych z nowej władzy, dysydenci i reformatorzy zamykani byli w „gettach”, w których nie posiadali możliwości normalnej działalności. Świadczyło to o innej cesze normalizacyjnego systemu, a mianowicie o chęci utrzymania za wszelką cenę porządku i spokoju – takie było życzenie Kremla, który dbał o poprawny image na arenie międzynarodowej,
  • czystkach i totalnej lustracji wszystkich obywateli, którzy poddawani byli specjalnej procedurze prześwietlania przeszłości – jakakolwiek skaza w życiorysie oznaczała automatyczną degradację lub stratę stanowiska pracy. Zjawiskiem powszednim stała się absurdalna sytuacja, gdy profesjonaliści: lekarze, naukowcy, inżynierowie za swoje sympatie i polityczne przekonania musieli myć okna lub zamiatać ulice Pragi. Taka polityka wywołała masowy strach przed publicznym głoszeniem swoich poglądów lub przed jakąkolwiek polityczną czy obywatelską aktywnością, gdyż takie zachowania oznaczały zamknięcie dostępu do kariery zawodowej i społecznej,
  • ustawowej i bezpośredniej cenzurze oraz kontroli wszystkich środków masowego przekazu, nieprzyjazne systemowi zagraniczne rozgłośnie, takie jak Radio Wolna Europa czy Głos Ameryki były zagłuszane za pomocą specjalnie konstruowanego do tego celu sprzętu.

W planach Breżniewa interwencja zbrojna z sierpnia 68 posłużyć miała szybkiemu ostudzeniu rozpalonych głów, natychmiastowej czystce i osadzeniu na czele partii ludzi posłusznych Moskwie. Jednak opór zarówno wewnątrz partii, jak i silne poparcie dla reformatorów w społeczeństwie sprawiły, że proces przejmowania władzy przez normalizatorów przebiegał znacznie wolniej niż przewidywano, nie obył się też bez pewnych oporów.


[1] „Termin ‘normalizacja’ po raz pierwszy pojawił się w radzieckim projekcie protokołu moskiewskiego, ale wtedy nie spotkało się to z jakąś szczególną reakcją z naszej strony. Całą uwagę skupiliśmy na sprawach najboleśniejszych, za które uważaliśmy uprawomocnienie inwazji oraz brak przyrzeczenia, że okupacja ma charakter przejściowy. Na tle tych zagadnień słowo ‘normalizacja’ nie miało dla nas złowróżbnego wydźwięku; zdawało się nam, że powrót do normalności jest po inwazji postulatem całkowicie neutralnym. Rzecz jednak w tym, że przywódcy radzieccy mieli odmienne od nas kryteria normalności.” Dubček, A.: Nadzieja umrze ostatnia. Ze wspomnień Alexandra Dubčeka, oprac. Jiří Hochman, przeł. Piotr Godlewski, Warszawa 1995, s. 263.

[2] Měchýř, J.: Velký převrat či snad revoluce sametová?, Praha 1999.

[3] Mencl, V.: Důsledky potlačení Pražského jara. Místo Pražského jara ve svĕtových a československých dĕjinach, [w:] Československo roku 1968, t. 1 Obrodný proces, red. V. Kural, Praha 1993.

[4] Ibidem.

[5] Ibidem.

Globalizacja i jej konsekwencje dla polityki

podrozdział pracy mgr

„Globalizacja” nie jest terminem łatwym do zdefiniowania. W literaturze przedmiotowej funkcjonuje wiele jej określeń. Najczęściej spotykane to:

  • zaawansowana forma umiędzynarodowienia politycznej, społecznej i gospodarczej działalności,
  • wzrost rożnego rodzaju powiązań miedzy rożnymi podmiotami życia międzynarodowego oraz wzajemne, najczęściej asymetryczne oddziaływania we wszystkich sferach życia społeczeństwa,
  • nasilające się procesy integracji światowej i umiędzynarodowienia życia,
  • międzynarodowa współzależność krajów i regionów wywołana rozwojem wymiany i współpracy międzynarodowej,
  • jako skutek procesu rewolucji przemysłowej, a nie jego przyczyna(6), (określenie to pochodzi od Daniela Cohena i jest moim zdaniem najbardziej trafne).

„Proces globalizacji” w naszym rozumieniu dotyczy:

  • międzynarodowego rynku kształtującego się wyłącznie pod wpływem zasad popytu i podaży,
  • międzynarodowych inwestycji,
  • wspólnej polityki zapobiegania kryzysom,
  • wspólnej polityki ekologicznej,
  • ogólnoświatowym przepływem informacji,
  • w dużym stopniu ujednoliconej kultury.

Proces globalizacji był konsekwencja postępu technicznego i gospodarczego zapoczątkowanego w Europie w XVIII wieku. Zmianom tym dala początek opisana przez Emila Durkheima tendencja wyrażająca się w tym, ze wraz z przejściem gospodarki od izolowanych rynków lokalnych do rynku narodowego tworzy się „nowa jakość społeczna”(7). Potrzeby transportowe industrializacji spowodowały rozbicie lokalnej izolacji i doprowadziły do powstania nowego ponadlokalnego typu społeczeństwa. Pod wpływem globalizacji uległy zmianie dotychczasowe formy więzi społecznej. Przemiany te opisali na przełomie XX wieku socjologowie niemieccy Ferdynand Tönnies oraz Max Weber(8). Tönnies podkreślał wykształcenie się charakterystycznej dla współczesnych więzi społecznych racjonalności zrzeszenia, w odróżnieniu od wcześniejszych form opartych na więziach plemiennych i wspólnotowych. Weber kładł nacisk na tzw. racjonalizacje formalna, czyli stworzony i rozbudowany przez Zachód system biurokracji, który skodyfikował zasady postępowania ogólnoludzkiego. W systemie tym wg Webera dominują zasady efektywności, kalkulacyjności, przewidywalności oraz manipulacji. Spostrzeżenia te potwierdzają Alvin i Heidi Tofflerowie pisząc o upadku tradycyjnej dla drugiej fali komórki rodzinnej. Według nich proces globalizacji w końcowym efekcie doprowadzi do uznania za podstawowa komórkę społeczna nie rodziny, a jednostki(9).

Proces globalizacji nie ominie również struktur politycznych. Zmieni się w sposób zdecydowany znaczenie państwa. Juz dziś zauważyć daje się pewne ograniczenie władzy państw narodowych, choć z drugiej strony organizacje i instytucje międzynarodowe SA tworzone przez państwa i tym samym od nich zależne. Globalizacja jak dotychczas nie doprowadziła do zmniejszenia możliwości podejmowania suwerennych decyzji przez większość państw, sadzimy, ze jednak w przyszłości tak się stanie. Doświadczają tego zwłaszcza narody „małe” i „średnie”(10).

Zjawisko globalizacji doprowadzi do ograniczenia autonomii państwa w wielu dziedzinach. Organizacje międzynarodowe będą egzekwowały na rządach poszczególnych państw podejmowanie działań m.in. w sferach:

  • polityki podatkowej (przez wycofywanie międzynarodowego kapitału),
  • ubezpieczeń społecznych (przez wprowadzenie wyższych stop procentowych lub spadek kursu waluty),
  • ochrony środowiska naturalnego,
  • polityki wobec zagranicznych inwestorów,

Państwa powinny położyć szczególny nacisk na rozwój edukacji. Jest to jeden z instrumentów moderowania tempa i kierunku procesów globalnych. Niestety okazuje sie, ze juz dziś rządy nie maja pełnej kontroli nad procesem reform nawet w skali własnego kraju. Coraz większy wpływ na tego rodzaju zmiany maja:

  • korporacje ponadnarodowe,
  • organizacje i banki międzynarodowe,
  • bloki wojskowe,
  • regionalne ugrupowania gospodarcze,
  • porozumienia międzypaństwowe,
  • regulacje prawa międzynarodowego,
  • transfer techniki, wiedzy, umiejętności i ludzi.

Proces globalizacji jest nieodłącznym elementem transformacji w stronę cywilizacji informacyjnej. W optymistycznej wersji doprowadzi do powstania globalnego społeczeństwa, ściśle powiązanego politycznie i ekonomicznie, które będzie swoja egzystencje opierało na powszechnym konsensusie i koegzystowaniu różnorodnych opcji. W wersji pesymistycznej ludzie będą zmuszeni adaptować się do woli egoistycznych elit lub nieodpowiedzialnej większości, a świat zatopiony w beztroskiej konsumpcji posuwać będzie się wolno ku ogólnej degeneracji.

Polityczne implikacje rewolucji informacyjnej

z rozdziału pierwszego pracy mgr

Podsumowując wiek XX można określić go „Wiekiem Udoskonalenia Komunikacji Międzyludzkiej”. Rozwój nowoczesnych form komunikacji wydaje się bowiem być jednym z najważniejszych wydarzeń minionych lat. Postęp w tej dziedzinie zdecydowanie przybrał na sile podczas kilku ostatnich dziesięcioleci. Jest to tym bardziej interesujące, ze komunikacja społeczna jest dla ludzkości procesem naturalnym i przypuszcza się, ze prymitywne formy komunikowania się gatunku ludzkiego pochodzą prawdopodobnie z epoki człowieka kromańskiego (wczesny paleolit).

Przez wiele lat członkowie ludzkiej gromady ograniczeni byli do komunikowania lokalnego i bezpośredniego. Jednak wraz z poszerzaniem się zasięgu „ludzkiej wioski” bezpośrednie formy komunikowania stały się niewystarczające. Dosyć wcześnie wykształciły się systemy komunikowania na odległość, w tym przede wszystkim pogłoską, jednak ze względu na zbyt mały stopię wiarygodności konieczne było wynalezienie metod bardziej skutecznych. Również potrzeba przechowywania informacji, przy jednocześnie zawodności ludzkiej pamięci, zmusiła człowieka do wykształcenia bardziej trwałych form zapisu. Początkowo były to rysunki, następnie pojawiło się pismo, wynaleziono papier – tym samym oderwano informacje od człowieka. Przełomem w przekazywaniu informacji okazał się wynalazek Gutenberga, ruchoma czcionka, która pozwoliła na nieograniczone i tanie powielanie tekstów. Rozpoczęły się czasy powszechnej wiedzy. Zastanawiający jest fakt, ze nigdy wcześniej dostęp do nauki nie był udziałem tak wielu ludzi i jednocześnie nigdy wiedza ludzka nie posunęła się tak daleko. Prowadzi to do wniosku, ze prawdziwy sukces ewolucyjny może osiągnąć ta populacja, która jest w stanie współpracować i korzystać z wiedzy poprzednich pokoleń.

Do niedawna te dziedziny wiedzy, które wydawały się niezależne od polityki – matematyka i informatyka – wkraczają w obszar tego, co polityczne. Jest to zapowiedz kolejnej rewolucji w naukach politycznych. Trudno przewidzieć skutki tej rewolucji. W perspektywie historycznej wyraźnie widać przesuniecie punktu ciężkości zainteresowań futurologów z przesłanek socjologicznych i politycznych na technokratyczne. Możemy nawet zaryzykować twierdzenie, ze nastąpiło odwrócenie pewnego toku myślenia przy budowie alternatywnych scenariuszy rozwoju społecznego. Polityka nie jest już punktem wyjścia tylko „klientem” rozwijających się nauk ścisłych, które oferują jej coraz to nowe rozwiązania.

W ostatnich dziesięcioleciach zaczyna dominować teza o nieuchronności transformacji dzisiejszych struktur społecznych w stronę społeczeństwa informacyjnego. Informacja staje się coraz częściej kategoria wyjściowa. Koncepcji dotyczących alternatywnych scenariuszy rozwoju społeczeństwa informacyjnego jest jeszcze niewiele, jednak sam problem wprost albo bezpośrednio przejawia się w innych koncepcjach,. Stad wynika potrzeba poniższej analizy porównawczej alternatywnych scenariuszy rozwoju społecznego. Pozwoli ona nam wskazać na generalne tendencje, obszary zgody miedzy autorami, różnice a także silne i słabe strony tych koncepcji.

Współpraca polsko-czeska na Śląsku Cieszyńskim

Wstęp pracy

W swojej pracy postaram się przedstawić niektóre zagadnienia ze współpracy pomiędzy samorządami polskimi i czeskimi na terenie Śląska Cieszyńskiego po roku 1989, czyli po demokratycznych zmianach jakie zaszły w Polsce i w ówczesnej Czechosłowacji. Przedstawię również genezę i zadania Euroregionu Śląsk Cieszyński – Tešínské Slezsko powołanego do życia w 1998 roku.

Śląsk Cieszyński przez wiele wieków stanowił osobne księstwo podporządkowane bądź królom polskim, bądź czeskim. W XVII wieku Śląsk Cieszyński dostał się pod panowanie Habsburgów i pozostał pod nim aż do końca I wojny światowej. Upadek monarchii austro-węgierskiej pozwolił ruchom narodowym na Śląsku Cieszyńskim na aktywniejsze działanie. 5 listopada 1918 roku strona polska i czeska podpisały ugodę w sprawie tymczasowej granicy pomiędzy Polską i Czechosłowacją na terenie Śląska Cieszyńskiego. Jednak już 5 stycznia 1919 roku wojska czeskie najechały na polską część Śląska Cieszyńskiego. Spór o podział tego terenu rozstrzygnęła dopiero Konferencja Ambasadorów w Spa 28 lipca 1920 roku. Podzieliła ona Śląsk Cieszyński między Polskę i Czechosłowację, tworząc z Cieszyna miasto graniczne, a z jego zachodnich przedmieści Czeski Cieszyn. Podział ten był dla Polski bardzo niekorzystny, więc w 1938 roku wykorzystując słabość Czechosłowacji Wojsko Polskie wkroczyło do Czeskiego Cieszyna i zajęło Zaolzie. Po II wojnie światowej granica wróciła na linię wyznaczoną w 1920 roku. Pomimo oficjalnego braterstwa i przyjaźni między komunistyczną Polską i Czechosłowacją współpraca na Śląsku Cieszyńskim była bardzo ograniczona. Gdy w 1968 roku Wojsko Polskie brało udział w interwencji Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, stosunki uległy dalszemu oziębieniu. W 1980 roku władze Czechosłowacji, bojąc się napływu ideii solidarnościowych, wydatnie utrudniły przekraczanie granicy. Zlikwidowano stałe przepustki, co było bardzo dotkliwym ciosem dla wielu ludzi mających rodziny za granicą. Wprowadzono również wymóg posiadania zaproszenia. O żadnej oficjalnej współpracy w latach 80-tych nie mogło być mowy. Sytuacja zmieniła się dopiero po roku 1989.

”Ojczyzna”/ERSP/

z pracy mgr o Wyborach parlamentarnych w Estonii

Isamaa/ERSP /”Ojczyzna”/ERSP/

Koalicja wyborcza Isamaa/ERSP (antykomunistyczna prawica) była głównym reprezentantem sił politycznych rządzących w Estonii od 1992 r. Z tego powodu tez nie dawano jej zbyt dużych szans na dobry wynik. W ciągu 3 lat rządów zdominowanych przez trudne dla społeczeństwa reformy, nastąpiło “zmęczenie materiału” – mocno ucierpiała popularność polityków kandydujących z tej prawicowej listy.

W 1992 r. wybory do Riigikogu wygrała centroprawicowa koalicja “Ojczyzna” (Isamaa). W jej skład wchodziły, powstałe w latach 1988 – 1990, niepodległościowe partie: chadeckie EKDE i EKDL, EVKE (republikanie) i EKRE (konserwatyści). Piątym członem koalicji była postkomunistyczna w dużej mierze Partia Liberalno-Demokratyczna (ELDP). Na ten blok zagłosowało ponad sto tysięcy wyborców (22%), dzięki czemu w parlamencie znalazło się 29 jego przedstawicieli.

Do parlamentu weszła także, na 5-tym miejscu, Estońska Narodowa Partia Niepodległości (ERSP). Założona w styczniu 1988 r. była pierwszym antykomunistycznym ugrupowaniem i gromadziła dysydentów starej daty. Zdobyła 8,8% głosów i 10 miejsc w Riigikogu.

Te dwa ugrupowania (plus centrolewicowi Mõõdukad) zawar³y w paŸdzierniku 1992 umowź koalicyjn¹. Powsta³y rz¹d Marta Laara nie mia³ charakteru wy³¹cznie prawicowego, stanowił sojusz starej opozycji (ERSP), nowej centroprawicy (Isamaa) i trzech partii wywodzących się z reformistycznego ruchu Rahvarinne: liberałów Rummo, socjaldemokratów Lauristin i ludowców Raiga. O różnicach, jakie wówczas występowały między Isamaa i ERSP, świadczy chociażby wystawienie dwóch różnych kandydatów w wyborach prezydenckich w 1992 r. To ERSP miała bardziej prawicowy program niż Isamaa.

Ważnym krokiem ku konsolidacji prawicy było przekształcenie wyborczego bloku “Isamaa” w jedna partię – Narodowa Partie Koalicyjną “Ojczyzna” (21.10.1992). W jej skład weszli chadecy, republikanie i konserwatyści. Odrębność partyjną, pozostając w klubie parlamentarnym Isamaa, zachowała ELDP Rummo, co nadało nowej partii bardziej prawicowy charakter.

Rząd Laara nie mógł przetrwać długo, mimo dynamicznego procesu reform. O rozpadzie koalicji zdecydowały starcia w jej obrębie. Po pierwsze, błędnym okazało się założenie Laara, że reformowaniem gospodarki powinni zając się praktycy, czyli biznesmeni. Efektem była seria głośnych afer korupcyjnych. Po drugie, rząd nie przeprowadził zdecydowanej lustracji i dekomunizacji, co stało się przyczyną wielkiego niezadowolenia narodowców z ERSP. Po trzecie, istniały zbyt duże różnice w programach gospodarczych podmiotów koalicji. Wewnźtrzne konflikty, propagandowa ofensywa lewicy, spo³eczne koszty reform, korupcja i wzrost przestźpczoœci wp³ywa³y na gwa³towny spadek popularnoœci koalicji. Sondaæe z kwietnia 1994 by³y katastrofalne dla rz¹dz¹cych (Mõõdukad – 5%, Isamaa – 4%, ERSP – 1%).

Tymczasem proces przemian na prawicy wciąż trwał. W efekcie konfliktu miedzy dominującymi chadekami Laara, a republikańsko-konserwatywną opozycją, z klubu Isamaa wystąpiło 11 posłów (czyli połowa), którzy zarejestrowali odrębny klub – Parempoolsed (czerwiec 1994). Rząd Laara miał od tej chwili charakter mniejszościowy. Mimo, że do wyborów pozostawało już niewiele czasu, wśród posłów górę wzięła niechęć do zdecydowanego w swych poglądach premiera. 26 września 1994 upadł pierwszy w byłym ZSRS rząd antykomunistyczny. Laar odszedł, ale umożliwiło to odtworzenie koalicji z udziałem ERSP i Isamaa i sformułowania tzw. “rządu kontynuacji” z Andresem Tarandem na czele. Sondaże dawały prawicowym ugrupowaniom rządzącym minimalne szanse na wejście do parlamentu w 1995 r. W tej sytuacji chadecka Isamaa (Laar) i narodowa ERSP (Kelam) zawarły sojusz wyborczy. Stało się to możliwe dzięki m.in. pozbyciu się przez nie skrzydeł radykalnych, programowemu przesunięciu się Isamaa w prawo i stonowaniu, wcześniej bardzo radykalnych, poglądów przez ERSP. Ustalono, że będzie jeden, wspólny klub parlamentarny, i zadeklarowano chęć utworzenia w przyszłości jednej partii.

Program

Większość obserwatorów wróżyła tej koalicji klęskę. Obie partie nie wykluczały w przyszłości połączenia, choć różnice między nimi były istotne: chadecka Isamaa reprezentowała liberalizm gospodarczy i bliższa była pod tym względem Partii Reform, natomiast ERSP, jak wszyscy narodowcy, miała tendencje etatystyczne, co zbliżało ją do innych ugrupowań prawicowych, jak Parem Eesti i Parempoolsed. Dla wyborczego koalicji Isamaa/ERSP Reformierakond nie wydawała się jednak dość narodowa, no i jej pochodzenie łączyło ją częściowo z dawna nomenklaturą i reformistami.

Narodowo-chadecka koalicja miała klasyczny program prawicowy, będący w dużej mierze efektem kompromisu miedzy tymi partiami. To, co łączyło jej członków, to przede wszystkim pochodzenie oraz wynikające z niego: antykomunizm i antyrosyjskość.

Bardziej złożony charakter miał stosunek koalicjantów do postkomunistów. Dopuszczano (dla dobra kraju) współpracę z postkomunistami mającymi zbliżone poglądy na gospodarkę, przeszłość i politykę zagraniczną (Partia Reform, Umiarkowani). Zwalczano natomiast ugrupowania b. komunistów, mające bardziej lewicowy program (Keskerakond, MRE). W wymiarze ekonomicznym zdecydowanie prorynkowa była Isamaa. Zwolennicy kontynuacji reform rynkowych, preferowali sektor prywatny i postulowali wprowadzenie modelu państwa – “nocnego stróża”. Mniej entuzjastyczny stosunek do liberalizmu miała ERSP. Postulowała dość szeroki zakres interwencjonizmu państwowego, ale etatystyczne akcenty w jej programie wynikały nie tyle z lewicowych poglądów, co z nacisku na wszechstronną ochronę tożsamości narodowej Estończyków. Rozbudowana opieka socjalna i społeczny solidaryzm miały umacniać jedność narodu estońskiego.

Chadeków i narodowców łączyła niechęć do, uważanej za “piątą kolumnę” Moskwy, mniejszości rosyjskiej. Jej neutralizacji służyć miały ostre kryteria przy nadawaniu obywatelstwa. “Uważamy, ze estońscy obywatele powinni mieć zagwarantowane wszystkie polityczne prawa. Wszystkie osoby mieszkające na terytorium Estonii powinny mieć zagwarantowane prawa człowieka. Mniejszości powinny zaś, jeśli zechcą, otrzymać autonomię kulturalną”. ERSP bardziej niż chadecy, była przeciwna asymilacji Rosjan, uważając, że nie zmieni się ich faktyczny stosunek do niepodległej Estonii.

Jak inne partie prawicy narodowej, koalicja “Ojczyzny” i ERSP opowiadała się za jak najszybszym przystąpieniem do NATO, co traktowała jak ważniejsze od integracji z UE.

Notowania koalicji na długo przed wyborami nie wyglądały najlepiej. Gdyby Isamaa i ERSP startowały oddzielnie, najprawdopodobniej w ogóle by się nie znalazły w parlamencie. Zresztą razem także nie miały się czym pochwalić. Najpopularniejszym politykiem bloku był Jüri Luik (51% zwolenników). Większość sondaży dawały sojuszowi chadeków z narodowcami 6 proc. poparcia i 8 miejsc w Riigikogu. Silną stroną prawicy był zdyscyplinowany elektorat. Na pytanie o stałość swoich preferencji wyborczych, 58% respondentów nie wykluczyła ich zmiany do dnia wyborów. Ale aż 75 proc. deklarujących poparcie dla Isamaa/ERSP było pewnych swego wyboru.

Sojusz Partii Koalicyjnej i Ludu Wiejskiego

z pracy mgr o Wyborach parlamentarnych w Estonii

Koond-Erakond Maarahva Ühendus /Sojusz Partii Koalicyjnej i Ludu Wiejskiego/

Za głównego faworyta zbliżających się wyborów powszechnie uważano wyborczą koalicję Koond-Erakond Maarahva Ühendus (KMÜ). Był to sojusz postkomunistycznych technokratów i wyższych funkcjonariuszy aparatu partyjnego sowieckiej Estonii (Koonderakond) z nomenklatur¹ wiejsk¹ (Maarahva Erakond, Maaliit, EPPE, Põllumeste Kogu).

Genezy Koonderakond (Partia Koalicyjna) doszukiwać się należy w wydarzeniach jesieni 1990 r., gdy w Komunistycznej Partii Estonii wyodrębniła się wyborcza platforma „Vaba Eesti”, grupująca tzw. narodowych komunistów. Owa „Vaba Eesti” (Wolna Estonia) przez krótki czas była trzecim, obok Kongresu Estonii (antykomuniści) i Rahvarinne (partyjni reformiści), liczącym się czynnikiem na scenie politycznej Estonii schyłku czasów sowieckich. 9 grudnia 1991 r., w oparciu o „Vaba Eesti” utworzono Partię Koalicyjną. Była to grupa przemysłowej nomenklatury estońskiej i wyższych funkcjonariuszy dawnego aparatu partyjnego, którzy nagle stali się zwolennikami budowy liberalnego kapitalizmu. Przewodniczącym został Jaak Tamm i był nim do 1994. W 1992 r. Koonderakond stanowiła podstawę rządu Tiita Vähiego. W jesiennych wyborach 1992 r. partia wystartowała w koalicji Kindel Kodu (Bezpieczny Dom) z Maaliit i EDÕL. Ten centrolewicowy blok uzyska³ 13,6 % poparcia, co prze³oæy³o siź na 17 mandatów w parlamencie. Partia Koalicyjna i Związek Wiejski (Maaliit) utworzyły jednak odrębne kluby parlamentarne. Początkowo bliskie było wejście partii Tamma do koalicji rządowej, ostatecznie znalazła się ona jednak w opozycji. Po zwycięskich wyborach samorządowych w 1993 r. Koonderakond stała się główną alternatywą dla rządzącej centroprawicy w oczach zmęczonego radykalnymi reformami społeczeństwa. Sondaże z wiosny 1994 potwierdzały rosnącą popularność postkomunistów – 28 proc. respondentów widziałoby Vähiego na czele rządu, a 23 proc. zagłosowałoby na jego partię.

Drugim filarem KMÜ była Maarahva Erakond (MRE). Grupowała dawną, starszą nomenklaturę wiejską – dyrektorów kołchozów i sowchozów. Założył ją, 29 listopada 1994, jeden z najpopularniejszych polityków, ostatni przewodniczący Rady Najwyższej ESRS, Arnold Rüütel. Partia Ludu Wiejskiego jest przykładem dość powszechnego w Estonii zjawiska, a mianowicie całkowitego podporządkowania partii jej liderowi, stworzenia z niej zaplecza dla ambicji jednostki. W takim wypadku popularność partii zależy od popularności jej przywódcy. Stąd więc 15-procentowe poparcie dla MRE, zaledwie w 3 miesiące od momentu jej powstania.

Spośród trzech pozostałych wiejskich partii najdłuższą historią mógł pochwalić się Związek Wiejski (Maaliit), założony 7.5.1989 przez Arvo Sirendiego. Startował w koalicji Kindel Kodu w 1992 r. i utworzył potem samodzielny 8-osobowy klub parlamentarny. Natomiast Põllumeste Kogu (Zgromadzenie Rolników) – założone 1992, i EPPE (Eesti Pensionäride ja Perede Erakond) to już zdecydowanie polityczny margines.

Program

            Sojusz Koond-Erakond Maarahva Ühendus, liczący około 1500 członków, miał zapewnione zwycięstwo nie tyle dzięki własnemu programowi wyborczemu, co dzięki poparciu wsi, oburzonej liberalną polityką gospodarczą centroprawicowego rządu i rozczarowanych reformami mieszkańców miast z warstw biedniejszych.

Program KMÜ miał wybitnie populistyczny, centrolewicowy charakter. Jednym z pierwszych postulatów była walka z przestępczością, jako największym zagrożeniem dla kraju. W dziedzinie ustrojowej natomiast otoczenie Rüütela przeforsowało zamiar wprowadzenia powszechnych wyborów prezydenckich (obecnie wyboru dokonuje parlament). Jeśli chodzi o politykę gospodarczą, postkomuniści chcieli pogodzić przysłowiowy ogień z wodą. W programie Partii Koalicyjnej czytamy: „Postęp gwarantuje liberalna gospodarka ze wszystkimi tego konsekwencjami”. Tuż obok istnieje jednak zapis: „Opieka socjalna musi być dostępna dla wszystkich, którzy tego potrzebują”. Stąd zapowiedź wzrostu wydatków socjalnych (przy efektywniejszym wykorzystaniu dostępnych środków) i reforma systemu emerytalnego (podniesienie świadczeń o 45-50%). Jednocześnie bardziej liberalne środowiska Koonderakond umieściły wśród wyborczych obietnic zamiar przeprowadzenia reformy podatkowej (obniżenie stawki podatku dochodowego, podniesienie VAT z 18 do 20%, probiznesowa polityka fiskalna) oraz utrzymywania zbilansowanego budżetu. KMÜ, najwięcej chyba spośród wszystkich ugrupowań walczących o mandaty, poświęcił uwagi w swym programie problemom wsi. Za hasłem „Wiejski styl życia i narodowa kultura są w niebezpieczeństwie” szedł kompleksowy program pomocy dla rolnictwa. Polegać on miał nie na bezpośrednich subsydiach, lecz na tanich kredytach, preferencyjnych podatkach i cłach ochronnych. Kołchozowe korzenie jednego z koalicjantów – MRE, spowodowały chyba, że w programie wyborczym pojawia się kilkakrotnie model estońskiej wsi oparty na gospodarstwach indywidualnych i na „kooperatywnych gospodarstwach” (!). Postkomunistyczni ludowcy poddali również krytyce prywatyzację w dotychczasowym kształcie.

Kwestię narodowościową koalicjanci raczej pomijali. Jedynie Koonderakond wspominała o społecznym i ekonomicznym równouprawnieniu obywateli z rezydentami nie posiadającymi estońskiego paszportu. Chłopski jednak w dużym stopniu charakter tego wyborczego bloku powodował, że na tej płaszczyźnie KMÜ był znacznie bliższy partiom prawicy, niż np. Partii Centrum. Stąd chociażby kładziony w programie nacisk na rozwój nauki estońskiego na obszarach najmocniej zrusyfikowanych.

Podobnie narodową orientację postkomuniści prezentowali w swoich poglądach na politykę zagraniczną. Przede wszystkim zdecydowane „tak” dla Unii Europejskiej oraz współpraca z NATO i UZE. Koonderakond chciała starać się na Zachodzie o gwarancje bezpieczeństwa dla Estonii. Z Rosją natomiast chciano ułożyć normalne dobrosąsiedzkie stosunki. Przy czym, co także zbliżało KMÜ do prawicy, w granicznych negocjacjach z Rosją, Estonia powinna oprzeć się na pokoju z Tartu (1920). Ale, w przeciwieństwie do niektórych narodowych środowisk, partiom bloku postkomunistów nie zależało na zmianie granicy ustalonej po aneksji Estonii przez ZSRS.

Sprzeczności w wyborczym programie KMÜ wynikały nie tylko z populizmu, ale także ze zderzenia dwóch różniących się nieco wizji gospodarczych – liberalizującej Partii Koalicyjnej i etatystycznej MRE. Stąd więc wypowiedzi, raz w stylu liberałów gospodarczych z Reformierakond, innym znowu razem obietnice subwencji rolnych i podziału dóbr bliskie Keskerakond, a wszystko to pod hasłem społecznej gospodarki rynkowej. Czemu więc nie budziło to zbyt dużych obaw wśród wyborców o realność tego programu? Uspokajały ich opinie analityków. Pamiętając o „koabitacji” Vähiego (premier) i Rüütela (głowa państwa) na początku lat 90-tych, gdy zaczęto wprowadzać radykalne reformy, nie sądzili by ewentualny rząd KMÜ miał zahamować bieg reform.

Ostatnie przedwyborcze sondaże wskazywały na zdecydowana przewagę KMÜ. Na początku lutego 1995 najwięcej, bo 23% respondentów zadeklarowało poparcie dla sojuszu postkomunistycznej nomenklatury. Indywidualnie, lider KMÜ, Rüütel, plasował się na drugim miejscu w sondażach. Gdyby wybory odbyły się w lutym, KMÜ zdobyłaby 41 mandatów, deklasując rywali. Ostatnie tygodnie przed wyborami upłynęły pod znakiem utrzymywania się przewagi koalicji postkomunistów. W sondażu EMOR, opublikowanym pod koniec lutego, KMÜ popierało 30% respondentów. Zbliżony wynik koalicja uzyskała w dniu wyborów.

Wstęp pracy mgr

praca mgr o Wyborach parlamentarnych w Estonii

Pierwsze wolne wybory parlamentarne w niepodległej Estonii miały miejsce na jesieni 1992 r. Okres gwałtownych przekształceń ekonomicznych i transformacji społeczno-politycznej miały jednak wpływ na to, że pierwszy parlament wybrany w wolnych i demokratycznych wyborach, od początku nosił znamię tymczasowości.

W tej sytuacji za początek okresu, którego dotyczy ta praca, można przyjąć uchwalenie nowej ordynacji wyborczej w 1994 r., za datę końcową ogłoszenie wyników wyborów w 1999 r. Charakter pracy powoduje, że konieczne było w wielu momentach wykraczanie poza ten przedział czasowy. Dotyczy to szczególnie fragmentów poświęconych przedstawieniu uczestników wyborów (część druga i czwarta). Właściwie praca nie ogranicza się jedynie do kluczowych lat 1995 i 1999. Wybory służyć mają, przynajmniej fragmentarycznemu i skrótowemu, przyjrzeniu się estońskiej scenie politycznej i funkcjonowaniu systemu partyjnego w postsowieckiej rzeczywistości.

Celem pracy jest, z jednej strony, mające charakter informacyjny, przybliżenie najistotniejszych wydarzeń w najnowszej historii Estonii oraz głównych ich uczestników (cz. II, IV), a z drugiej, analiza wyników wyborczych (cz. III, V). Znajomość programów, historii oraz dorobku głównych postaci poszczególnych ugrupowań jest niezbędna dla analizy decyzji wyborczych i wyciągnięcia z tego jakichś ogólnych wniosków. Aby było to możliwe, trzeba znać, przynajmniej w ogólnym zarysie, podstawy prawne wyborów oraz przepisy szczegółowo określające procedurę ich przeprowadzania. Pomocna w tym względzie jest, mająca nieco inny charakter niż pozostałe, część I.

Wnioski płynące z analizy wyborów służyć mają charakterystyce ewolucji, jaką od momentu odzyskania niepodległości przechodzi estońska scena polityczna. Daje to też odpowiedź na pytanie o zmiany postaw i poglądów politycznych estońskiego społeczeństwa w ostatnich latach. Drugim podstawowym zadaniem tej pracy jest próba odpowiedzi na pytanie o znaczenie polityczne mniejszości rosyjskiej. Dzięki obserwacji kolejnych wyborów śledzimy rozwój tzw kwestii rosyjskiej. Problem wpływu mniejszości na funkcjonowanie państwa jest zresztą znacznie bardziej złożony. Estonia może być dogodnym punktem wyjścia do rozważań na ten temat w skali całego regionu.

Aby było to możliwe, trzeba znać, przynajmniej w ogólnym zarysie, podstawy prawne wyborów oraz przepisy szczegółowo określające procedurę ich przeprowadzania. Pomocna w tym względzie jest, mająca nieco inny charakter niż pozostałe, część I.

Zagadnienia związane z Estonia nigdy nie znajdowały się w centrum zainteresowania polskich publicystów, czy historyków (z wyjątkiem może P. Łossowskiego). Jeśli chodzi o kraje bałtyckie, z pewnością bliższa jest nam problematyka litewska, czy nawet łotewska.

Współczesna Estonia właściwie w polskiej publicystyce nie istnieje. Jeśli już cos się pisze na jej temat, to raczej w kontekście ekonomicznym. Niewątpliwie dużą rolę odgrywa tutaj bariera językowa. Nie bez znaczenia jest także brak jakichś większych wspólnych polsko-estońskich doświadczeń historycznych. Stąd jedynie trzy polskojęzyczne pozycje w bibliografii, przy czym naprawdę dużą wartość poznawczą mają jedynie prace J. Darskiego i P. Eberhardta. Krótkie opracowanie S. Przybyły, sporządzone dla Ministerstwa Obrony Narodowej, ma bowiem wiele braków, poczynając od błędów w pisowni estońskich nazwisk po uchybienia merytoryczne, stawiające pod znakiem zapytania wiedzę autora na temat opisywanych zagadnień.

W dużo większej mierze można liczyć na opracowania anglojęzyczne, poświęcone najnowszej historii Estonii. Są one w większości autorstwa estońskich emigrantów, zamieszkałych na Zachodzie. Wśród nich warto szczególnie zwrócić uwagę na prace T.U. Rauna.

Jeżeli chodzi o literaturę estońską, wykorzystano dla celów pracy jeden tytuł – “Kes on kes”, czyli “kto jest kim” w estońskiej polityce. Ta encyklopedyczna pozycja dostarcza wyczerpujących informacji na temat przeszłości i działalności estońskich polityków.

Językowa bariera, niezbyt duża odległość w czasie i dość wąska tematyka pracy sprawiły, że główną podstawą dla napisania jej mogły być tylko prasa i zasoby internetowe. Prasa to przede wszystkim tytuły estońskie, przy czym dla wyborów w roku 1995 takim głównym źródłem informacji są artykuły z gazety Eesti Sõnumid, a dla wyborów w roku 1999 – największy dziennik estoński Postimees. Nieocenionym źródłem wiadomości dla całego okresu 1995-1999 okazał się rządowy biuletyn Eesti Ringvaade. Materiały te udało się spożytkować na potrzeby pracy dzięki podstawowej znajomości języka estońskiego, posiadanej przez autora.

O ile archiwalne zasoby gazet i biuletynów były wykorzystane przede wszystkim przy pisaniu części drugiej i czwartej, to dla przedstawienia dokładnych wyników wyborczych oraz ich analizy niezbędne okazały się informacje zamieszczone w Internecie. Na internetowych stronach estońskiego rządu, centralnej Państwowej Komisji Wyborczej (VVK) oraz agencji informacyjnych Baltic News Service i ETA można znaleźć dosłownie wszystko na temat wyborów. Poczynając od nazwisk i życiorysów wszystkich kandydatów, po liczbę głosów oddanych na każdego z nich w najmniejszym nawet punkcie wyborczym. Dzięki szczegółowym informacjom pochodzącym ze stron BNS i VVK udało się np. stworzyć mapy poparcia dla poszczególnych ugrupowań, obliczyć dokładnie frekwencję na dowolnym szczeblu, czy skonstruować tabele porównawcze. Korzystanie z zasobów internetowych estońskich instytucji było o tyle ułatwione, że większość z nich ma swoją wersje angielską.

Współpraca polsko-czeska na Śląsku Cieszyńskim po roku 1989

Wybrane formy współpracy po roku 1989

W 1990 roku zarówno w Polsce jak i w Czechosłowacji odbyły się wolne i demokratyczne wybory samorządowe. Wyłonienie demokratycznych władz lokalnych stało się ważnym elementem we wzajemnych stosunkach. Dotychczasowe nieformalne kontakty działaczy opozycji demokratycznej po polskiej i czeskiej stronie mogły już przekształcić się w oficjalne kontakty. Symboliczne otwarcie i rozpoczęcie współpracy przez nowo wybrane samorządy nastąpiło 2 października 1990 roku. Doszło wtedy do spotkania Zarządu Miasta Cieszyna na czele z burmistrzem Janem Olbrychtem z 14 osobową grupą radnych z czeskiego Cieszyna , której przewodniczył starosta czesko-cieszyński Bohuslav Muroň. Podczas tego spotkania określono główne problemy i zadania rodzącej się współpracy obu miast. Intensywny ruch graniczny na przejściu w Cieszynie (ponad 20 mln ludzi rocznie), problemy komunikacyjne, handel uliczny, napływ ludzi i towarów oraz wzrost przestępczości wymogły szybkie zintensyfikowanie współpracy miast. Rozpoczęły się stałe i regularne kontakty nie tylko burmistrza i starosty , ale i przedstawicieli służb miejskich – policji, straży miejskiej i poszczególnych wydziałów urzędów miejskich. Spotkania te służyły wymianie informacji przy podejmowaniu różnych problemów miasta. Obie strony zaczęły sobie uświadamiać, że pracują w zasadzie dla jednego miasta, tyle tylko, że podzielonego granicą.

Najbardziej widocznym symptomem ewolucji w kontaktach obu miast stała się współpraca w sferze kultury. Spośród inicjatyw kulturalnych jakie zrodziły się na pograniczu polsko-czeskim w Cieszynie i Czeskim Cieszynie kilka ma charakter unikatowy i doskonale oddający cechy obu miast i ich mieszkańców. Jednym z takich przedsięwzięć jest Festiwal Teatralny „Na granicy”. Został on zainicjowany przez Solidarność Polsko – Czechosłowacką, cieszyński Dom Narodowy oraz czesko – cieszyńskie Forum Obywatelskie. Pierwszy festiwal odbył się 25 i 26 maja 1990 roku i w całości poświęcony był twórczości nowego prezydenta CSRS Vaclava Havla. W festiwalu brały udział teatry polskie, czeskie i słowackie. Przedstawienia odbywały się po obu stronach Olzy, a bilet na spektakle pełnił również rolę zaproszenia wymaganego wówczas przez władze CSRS od obywateli polskich chcących przekroczyć granicę. Festiwal faktycznie więc podnosił graniczny szlaban. Od 1990 roku festiwal wpisał się już na trwałe w kalendarz imprez kulturalnych, a jego znaczenie wykracza daleko poza Cieszyn i Czeski Cieszyn. W maju 1999 roku Festiwal Teatralny „Na granicy” został uznany za oficjalną imprezę kulturalną Grupy Wyszehradzkiej. Sens festiwalu wyraża jego hasło: „Poznajmy się wzajemnie”. Teatr stwarza tutaj możliwość poznania się przez sztukę istniejącą ponad podziałami i dążącą do usunięcia wszelkich nieporozumień i uwikłań jakie niesie „egzystencja na granicy”. Od 1993 roku na festiwalu przyznawana jest nagroda „Złamany szlaban”. Międzynarodowe jury premiuje spektakle o wysokich walorach artystycznych a zarazem urzeczywistniających ideę festiwalu czyli spotkanie i poznanie różnych kultur. Festiwal jest ważnym elementem w stosunkach polsko-czeskich ponieważ „wychodzi do ludzi”. Spektakle odbywają się nie tylko w Teatrze im. A. Mickiewicza w Cieszynie bądź w gmachu teatralnym w Czeskim Cieszynie, ale prezentowane są również na rynkach obu miast , w szkołach, a nawet na granicznym moście. Wszystko to sprawia, że Festiwal Teatralny „Na granicy” pomaga zrozumieć ludziom sąsiadów zza Olzy i ułatwia współpracę w innych dziedzinach.

Innym wydarzeniem kulturalnym , które łączy oba miasta jest coroczne Święto Trzech Braci. Jest to trzydniowy festyn, który nawiązuje do legendy o założeniu Cieszyna w 810 roku. W pierwszym dniu organizowane są pochody w historycznych strojach przez ulice Cieszyna i Czeskiego Cieszyna oraz spotkanie władz obu miast i mieszkańców na moście granicznym. Przez następne dwa dni Cieszyn i Czeski Cieszyn stają się jednym miastem, przez które przemierzają barwne korowody, odbywają się kiermasze handlowe i imprezy sportowe. Święto Trzech Braci jest imprezą dla wszystkich, każdy może dobrze się pobawić, czy to po polskiej, czy po czeskiej stronie. Święto to ma na celu zbliżenie do siebie mieszkańców obu miast we wspólnej zabawie. Przynajmniej na trzy dni w roku Cieszyn znów staje się jednym miastem.

Oprócz takich masowych imprez jak Święto Trzech Braci istnieje również wiele innych wydarzeń i imprez kulturowych, które łączą oba miasta. Można tu wymienić np. Cieszyńską Jesień Jazzową. We wrześniu i październiku każdego roku w klubach, kawiarniach Cieszyna i Czeskiego Cieszyna odbywają się koncerty muzyków i zespołów jazzowych. Również koncerty Dekady Muzyki Organowej, Chóralnej i Kameralnej odbywają się w salach koncertowych i kościołach po obu stronach granicy. Wszystkie te wydarzenia sprawiają, że pod względem kultury Cieszyn i Czeski Cieszyn są znów połączone w całość.

Pozytywne doświadczenia ze współpracy w dziedzinie kultury pokazały, że współpraca jest możliwa i należy ją rozszerzać.

W latach 1990-92 większość kontaktów polsko-czeskich opierała się na linii Cieszyn-Czeski Cieszyn. Pozostałe gminy po obu stronach granicy nie wykazywały takiej inicjatywy we wzajemnych kontaktach. Sytuacja zmieniła się dopiero w 1993 roku. Po polskiej stronie powstał Związek Komunalny Ziemi Cieszyńskiej (ZKZC) zrzeszający 12 gmin (aneks 1). Natomiast po stronie czeskiej powstały: Rada Regionalna d/s Współpracy i Rozwoju z siedzibą w Trzyńcu oraz Związek Komunalny Regionu Karwina. Rada Regionalna skupiła 14 gmin (aneks 2), natomiast Związek Komunalny 16 gmin (aneks 3).

Powstanie tych samorządowych organizacji dało nowy impuls stosunkom polsko-czeskim. Organizacje te bardzo szybko nawiązały ze sobą współpracę co doprowadziło do podpisania 23 marca 1993 roku w Czeskim Cieszynie „Porozumienia o współpracy”. Porozumienie wyrażało intencje wzajemnego współdziałania oraz wyliczało listę dziedzin gdzie współdziałanie powinno zaistnieć. Za najważniejsze zadania dla współpracy uznano sferę problemów związanych z przejściami granicznymi i sprawy związane z telekomunikacją.

Zadania postawione przed tymi samorządowymi organizacjami w „Porozumieniu o współpracy” udało się wykonać prawie w komplecie. Dzięki inicjatywom samorządowym u władz państwowych na Śląsku Cieszyńskim otwarto dwa nowe przejścia graniczne. W listopadzie 1993 otwarto przejście małego ruchu granicznego Jasnowice-Bukovec przekształcone w 1995 roku w przejście paszportowe, a w 1994 roku otwarto przejście paszportowe Leszna Górna-Horni Lisztna. W drugiej priorytetowej dziedzinie współpracy czyli w telekomunikacji działania były trudniejsze. Inicjatywy zmierzające do uruchomienia bezpośredniego połączenia telefonicznego między Cieszynem i Czeskim Cieszynem długo spotykały się z oporem różnych urzędników. Jednak udało się doprowadzić do jego powstania w czerwcu 1994 roku. Bezpośrednie połączenie między burmistrzem a starostą obu miast zapewnia szybki kontakt zarówno w sprawach bieżących jak i kryzysowych np. w wypadku zagrożeń ekologicznych. Nie udało się jednak spełnić drugiego postulatu polegającego na ustawieniu po obu stronach granicy telefonicznych aparatów wrzutowych, tak by połączenia między obu miastami mogły odbywać się jak w ruchu lokalnym.

10 stycznia 1996 w Kijovie na Moravie podpisana została nowa umowa rozpoczynająca nowy etap we wzajemnych stosunkach. W nowej umowie umieszczony został zapis o utworzeniu zespołu koordynacyjnego czyli formalnego podmiotu odpowiadającego za realizację programu zatwierdzonego przez ogólne zgromadzenie wszystkich wójtów, burmistrzów i starostów gmin należących do porozumienia. 15 lutego 1996 roku w Trzyńcu odbyło się pierwsze zebranie zespołu koordynacyjnego, na którym ustalono najważniejsze zadania na rok 1996. Skupiono się zwłaszcza na powołaniu w każdej gminie ośrodków informacji przygranicznej gotowych do wymiany informacji nt. kultury, sportu, turystyki itp. Zdecydowano również o wydaniu wspólnej mapy regionu zawierającej polską i czeską część Śląska Cieszyńskiego. Postanowiono także o wspólnym udziale w targach turystycznych i gospodarczych odbywających się w obu krajach. 2 października 1996 w Czeskim Cieszynie odbyła się promocja wspólnej mapy „Śląsk Cieszyński – Tešínské Slezsko”. Mapa stała się bardzo atrakcyjna szczególnie dla turystów, gdyż przedstawiała region w całości, a nie ucięty granicą jak poprzednie mapy. Mapa nie była jedyną wspólną publikacją. Spośród następnych można wymienić wspólne polsko-czeskie kalendarze imprez sportowych i kulturowych na Śląsku Cieszyńskim, czy materiały informacyjne o wzajemnej współpracy.

Intensywna współpraca obu stron doprowadziła do tego, że zaczęto myśleć o utworzeniu wspólnego euroregionu jako najbardziej sformalizowanej struktury współpracy.

Stoicyzm, rozpasanie, zniechęcenie i szaleństwo

Ówcześni lekarze i naukowe autorytety byli zgodni co do tego że, przygnębienie i strach są czynnikami predysponującymi do zarażenia. Zalecano, zatem, zachowanie stoickiego spokoju, lub wręcz radości. W czasie XVII wiecznej epidemii dżumy radni miasta Metz nakazali publiczne zabawy i uliczne festyny aby podreperować ducha mieszkańców.

Rozpasanie i przesadne uciechy są bardzo wyraźnym rysem obrazu epidemii. Szaleńcze wybryki i pijaństwo wspominane są we wszystkich kronikach zarazy. (Boccacio, Defoe, Tukidydes) Kpina i szaleństwo, rozpasanie i ostentacyjność w korzystaniu z uciech życia miały w obliczu wszechobecnej śmierci zaczerpnąć jak najwięcej z życia. Starano się zagłuszyć w sobie obsesyjny lęk przed niechybną śmiercią.

Delumeau[1] pisze także o nucie zniechęcenia, która pojawiała się zawsze w apogeum plagi. Na wpół oszalali z rozpaczy ludzie sami kopali sobie groby, zbijali trumny i żywi jeszcze zasypywali się w nich. D. Defoe, w Dzienniku roku zarazy opisuje ludzi ryczących i wyjących z rozpaczy na ulicach zadżumionego Londynu. Obrazu szaleństwa dopełniają samobójstwa, matki zabijające własne dzieci, nadzy obłąkańcy tańczący na ulicach i zarażający innych[2].

Wśród ogólnego upadku zaufania i norm mieszają się różne skrajne postawy. We wprowadzeniu do Dekameronu czytamy:

„Niektórzy mniemali, że wstrzemięźliwość przeciwko zarazie zabezpieczyć może, dlatego też wszelkiego nieumiarkowania się wystrzegali. (…) Inni zasię całkiem przeciwnie postępowali, twierdząc , że najlepszym lekarstwem na zarazę jest nie myśleć o niej, pić tęgo i żyć wesoło, śpiewać i żartować, wszystkie swoje pragnienia zaspokajać i śmiać się z tego co się wokół dzieje. (…) W pośród takich opresyj i takiej żądzy osłabła, a nawet całkiem sczezła siła tak człowieczych jak i boskich praw.”[3]

Podobne relacje znaleźć można także u Tukidydesa i Defoe.

Warta podkreślenia jest też rola kpiny i śmiechu jako „zaklinaczy” nieszczęścia. Śmiech jawił się nie tylko jako psychologiczna ulga odwracająca uwagę od strachu, ale także jako drwina z całkowicie nieskutecznych religijnych i zabobonnych rytuałów wobec nieubłaganej zarazy. O bluźnierczych zabawach, rechocie jako odpowiedzi ludzi bezsilnych wobec śmierci możemy wnioskować nie tylko na podstawie opracowań i relacji. Motyw ten pojawia się także u Camusa, oraz w sposób niezwykle obrazowy i dosłowny – w opowiadaniu Król dżumiec E. A. Poego. Komizm obok grozy daje w efekcie obraz groteskowy, gdy pijani bohaterowie kłócą się z martwymi, pokracznymi biesiadnikami uczty w jednym z zadżumionych domów na wpół wymarłego miasta. Alkohol i libacja są kolejnym lekarstwem na strach i ochroną od plagi. Swawola i rozpasanie, również łatwe do odnalezienia we wszystkich relacjach czasu zarazy, są rozpaczliwym odruchem życia, niczym paroksyzm, przedśmiertny skurcz. Orgie owe są jednak raczej rytualne niż spontaniczne. M. Sznajderman tłumaczy to karnawałowością czasu zarazy.

Obłąkańcze zachowania, wizje, halucynacje, poruszenie, tańce świętego wita i postradanie zmysłów przez masy ludności ogarnięte rozpaczą podtrzymują wizje symboliczno religijną jaką snuje M. Sznajderman. Czas zarazy jest więc czasem demonicznego opętania, odzwierciedleniem błąkania się w zaświatach – czasem odwróconego porządku, pełnym roztańczonych błaznów, którzy chcą w ten sposób „zakląć” strach. Porady ówczesnych lekarzy pełne są wiary w oczyszczającą moc ekskrementów i wszelkich wydzielin ciała – jako remedium na morowe powietrze.


[1] P. Ricoeur, Symbolika zła, tłum. S. Cichowicz i M. Ochab, Pax, Warszawa 1986, s.116-118.

[2] Defoe, Dziennik roku zarazy, dz. cyt.

[3] Boccaccio, Dekameron, tłum. E Boye, Świat Książki, Warszawa 2005, s.13.

System wyborczy Estonii

Konstytucja Estonii, przyjęta w referendum 28 czerwca 1992 r., przewiduje w estońskim modelu ustrojowym faktyczną supremację jednoizbowego parlamentu – Riigikogu. Wybierane na czteroletnia kadencję 101-osobowe Zgromadzenie Państwowe uchwala m.in. nowe ustawy, ratyfikuje traktaty międzynarodowe, wybiera premiera i prezydenta (tego drugiego większością 2/3 głosów na 5 lat), może wprowadzić stan wyjątkowy. Zatwierdza sędziów Sądu Najwyższego spośród kandydatów przedstawionych przez prezydenta. Parlament decyduje o rozpisaniu referendum, udziela premierowi pełnomocnictw do sformowania gabinetu. Może przegłosować większością 51 głosów wotum zaufania, lub odmówić go, osobno, premierowi, rządowi i poszczególnym ministrom. Przewaga parlamentu nad prezydentem szczególnie widoczna jest w procesie tworzenia rządu i zmian w nim zachodzących. Zgodnie z Konstytucją prezydent nie może nie zaakceptować zmian personalnych w rządzie, może im się natomiast przeciwstawić, lub wymóc je, parlament, przegłosowując wotum nieufności dla danego ministra lub całego rządu. Wotum nieufności dla premiera lub rządu daje wprawdzie prezydentowi prawo do rozpisania przedterminowych wyborów, ale tylko na wniosek ustępującego gabinetu. Konstytucja daje prezydentowi prawo weta wobec ustaw uchwalonych przez Riigikogu, ale parlament może je odrzucić zwykłą większością głosów.

Wybory odbywają się zawsze w pierwszą niedzielę marca, co cztery lata. Wyjątek zrobiono w wypadku pierwszego wybranego w niepodległej Estonii parlamentu. W dążeniu do zapewnienia jak największej części społeczeństwa prawa posiadania własnych reprezentantów w Zgromadzeniu Państwowym, z góry postanowiono skrócić kadencję wybranego w 1992 r. VII Riigikogu do trzech lat. W 1995 bowiem roku, zgodnie z uchwalonym ustawodawstwem o obywatelstwie, część tych mieszkańców Estonii, która nie otrzymała jej obywatelstwa automatycznie (w chwili odzyskania niepodległości), mogła je już uzyskać. Było to wyraźne ustępstwo wobec mniejszości rosyjskiej.

Wybory w 1992 r. przeprowadzono jeszcze w oparciu o stare ustawodawstwo sowieckiej republiki (uchwała RN ESRS “O wyborach do Rady Najwyższej Estońskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej”; “Ordynacja wyborcza do RN ESRS”) i “Ordynację wyborczą do Riigikogu Republiki Estonii” z 1992 r. Nową ordynację uchwalono 7 czerwca 1994, a weszła ona w życie 11 lipca 1994 r. Na jej podstawie przeprowadzono wybory w 1995 r. i później, w 1999 r. (po wprowadzeniu istotnych poprawek jesienią 1998).

Ordynacja przewiduje wybory tajne, powszechne, bezpośrednie i równe. Czynne prawo wyborcze przysługuje obywatelom, mającym ukończone 18 lat życia, kandydować mogą ci, którzy mają minimum 21 lat. Kraj podzielono na 11 wielomandatowych okręgów wyborczych (valimisringkonnad, piirkonnad).

Okręgi wyborcze

  1. Tallinn: dzielnice Haabersti, Põhja-Tallinn, Kristiine
  2. Tallinn: dzielnice Kesklinn, Lasnamäe, Pirita
  3. Tallinn: dzielnice Mustamäe, Nõmme
  4. Harjumaa (bez Tallina), Raplamaa
  5. Hiiumaa, Saaremaa, Läänemaa
  6. Lääne-Virumaa, Ida-Virumaa
  7. Järvamaa, Viljandimaa
  8. Jõgevamaa, Tartumaa (bez Tartu)
  9. Tartu
  10. Võrumaa, Valgamaa, Põlvamaa
  11. Pärnumaa

Cztery okręgi ograniczają się do dwóch głównych miast kraju. W skład siedmiu pozostałych wchodzi 15 rejonów (rajoonide, maakonnad) – podstawowych jednostek administracyjnych.

Na każdy z okręgów przypada od 7 do 13 mandatów. Ich liczba zależy generalnie od liczby uprawnionych do głosowania. Im więcej uprawnionych, tym więcej miejsc do obsadzenia w parlamencie, przypadających na dany okręg. Ustala to, w ciągu pięciu dni od ogłoszenia wyborów, centralna Państwowa Komisja Wyborcza. Ustalenie obszaru okręgów wyborczych, a potem podział między nie mandatów poselskich, może mieć pośredni wpływ na rezultat wyborów. Wyłączenie stolicy z Harjumaa, i połączenie tego rejonu z innym – Raplamaa, nie było np. korzystne dla Rosjan, których sporo jest w miasteczkach rejonu Harju, natomiast w Raplamaa nie ma ich prawie wcale. Podobny efekt miało połączenie w jeden okręg rejonu Lääne (pewna liczba Rosjan, głównie w mieście Haapsalu) z, zamieszkałymi prawie w 100% przez Estończyków, wyspami Saare i Hiiu. Maksymalnie z jednego okręgu można wybrać 13 posłów. Z najbardziej zrusyfikowanego okręgu nr VI w 1995 r. wybrano 11 posłów. Cztery lata później, w związku z gwałtownym wzrostem liczby uprawnionych do głosowania, mandatów było 13. Więcej już jednak nie będzie, mimo, że spodziewać się można dalszego dynamicznego przyrostu liczby uprawnionych do głosowania (gł. oczywiście Rosjan).

Każdy okręg wyborczy podzielony jest na obwody wyborcze. Obwód wyborczy pokrywa się na ogół terytorialnie z najmniejszymi jednostkami samorządu i administracji – wiejskimi gminami, miasteczkami lub dzielnicami dużych miast. W każdym obwodzie jest jeden punkt wyborczy.

Przygotowują i przeprowadzają wybory: Państwowa Komisja Wyborcza, okręgowe komisje wyborcze i obwodowe komisje wyborcze. Członkowie PKW i komisji okręgowych wybierani są na 4-letnią kadencję. W skład siedmioosobowej centralnej komisji wchodzą: dwaj sędziowie wyznaczeni przez przewodniczącego Sądu Najwyższego, przedstawiciel przewodniczącego SN, przedstawiciel Państwowego Urzędu Kontroli, prokurator reprezentujący Prokuraturę Generalną, przedstawiciel Kancelarii Riigikogu oraz reprezentant Kancelarii Premiera.

Zmiany w podziale mandatów między okręgi wyborcze ‘95-’99

Okręg wyborczy 1995 1999
Tallinn (Haabersti, Põhja-Tallinn, Kristiine) 8 8
Tallinn (Kesklinn, Lasnamäe, Pirita) 9 10
Tallinn (Mustamäe, Nõmme) 8 8
Harjumaa, Raplamaa 11 12
Hiiumaa, Saaremaa, Läänemaa 8 7
Lääne-Virumaa, Ida-Virumaa 11 13
Järvamaa, Viljandimaa 10 9
Jõgevamaa, Tartumaa 8 8
Tartu 9 8
Võrumaa, Valgamaa, Põlvamaa 11 10
Pärnumaa 8 8
razem 101 101

W wyborach w 1995 r. startować mogły partie polityczne, koalicje (np. zwycięski KMÜ), jak i niezależni kandydaci. Po zmianie ordynacji w listopadzie 1998, wykluczono możliwość rejestracji list wyborczych koalicji. Nazwa listy wyborczej musi odpowiadać dokładnie nazwie partii politycznej, która listę zgłasza do rejestracji. W 1995 r. nazwa mogła być dowolna i nie musiała się zgadzać z nazwą partii lub koalicji firmującej daną listę (np. Parem Eesti / Eesti Kodanik). Pewnym ograniczeniem, wynikającym z uchwalonego w 1994 r. “Prawa o Rejestracji Partii Politycznych” (weszło w życie dopiero po wyborach 1995) była konieczność posiadania minimum tysiąca członków przez partię, by została ona zarejestrowana. Na dodatek członkiem partii może być tylko estoński obywatel. Z tego powodu nie mogło w 1999 r. wystartować samodzielnie kilka partii (m.in. rosyjska RNP). Po otrzymaniu i rejestracji wszystkich list wyborczych, PKW układa listę krajową wszystkich kandydatów i listy dla poszczególnych okręgów (kandydat nie może startować w więcej, niż jednym, okręgu).

System wyborczy jest systemem proporcjonalnym i wykazuje pewne podobieństwa do modeli wyborczych w Niemczech i Finlandii. Opiera się na trzech rundach liczenia głosów o przydzielania mandatów i do prostych systemów nie należy. Łączy wybór kandydatów indywidualnie (bezpośrednio) z wyborem z list partyjnych. Ordynacja przewiduje trzy warianty zdobycia mandatu – i wyróżnia trzy typy mandatu: isikumandaad, nimekirjamandaad i kompensatsioonimandaad.

  1. Najtrudniej jest zdobyć isikumandaad. Wybór bezpośredni ma miejsce, jeśli kandydat osiągnie wymaganą liczbę głosów w jego okręgu – tzw simple quota. Liczbę tę otrzymuje się, dzieląc wszystkie ważne głosy w okręgu przez liczbę mandatów przypisanych temu okręgowi. I tak np. w okręgu wyborczym nr I w 1995 r. simple quota wyniosła 5314,25 (42 514 ważnych głosów podzielone przez 8), a osiągnęło ją dwóch kandydatów, pozostawiając sześć pozostałych miejsc do obsadzenia w inny sposób. Wybór bezpośredni to jedyna możliwość znalezienia się w parlamencie kandydatów, których partie nie przekroczyły progu wyborczego 5 proc. (jeszcze się tak nie zdarzyło).
  1. Kandydat może zdobyć miejsce w parlamencie, będąc wybranym na poziomie okręgu (nimekirjamandaad) – z listy okręgowej partii. Pod uwagę bierze się kandydatów tylko tych partii, które przekroczyły barierę 5% w skali kraju. Liczbę głosów oddanych na listę partii w danym okręgu dzieli się przez simple quota tego okręgu. Partia zdobywa tyle mandatów, ile razy suma zdobytych przez nią głosów przekroczy simple quota. Np.: partia X zdobywa w okręgu 11 957 głosów, a partia Y – 9 995 głosów. Simple quota wynosi 5 282.8. Jeśli przez nią podzielimy powyższe liczby głosów, to okaże się, że partia X zdobyła dwa mandaty (11 957 : 5 282.8 = 2.263), a partia Y jeden mandat (9 995 : 5 282.8 = 1.892). Mandaty otrzymują kandydaci z pierwszych miejsc okręgowej klasyfikacji partii (o kolejności decyduje liczba zdobytych przez nich głosów). Warunkiem dodatkowym jest wymóg zdobycia przez kandydata liczby głosów stanowiącej minimum 10% simple quota (w tym omawianym przykładzie musiałoby to być 528 głosów).
  2. Teoretycznie najłatwiej uzyskać kompensatsioonimandaad. Kandydat wchodzi wówczas do parlamentu z listy krajowej partii (dotyczy to oczywiście tych list, które przekroczyły 5-proc. barierę). Sumuje się wszystkie mandaty w kraju, które nie zostały przydzielone według procedury nr 1 i 2, i dzieli się je między partie przy użyciu zmodyfikowanego dzielnika d’Hondta. Metoda ta szczególnie faworyzuje większe partie. Zdobywcy mandatu poselskiego w tym wariancie cieszą się na ogół mniejszą popularnością w społeczeństwie, a o ich wyborze decyduje faktycznie nie wyborca, a kierownictwo partii, układające listy krajowe ugrupowania.